Omawiając system edukacji, nie można nie wspomnieć o kształceniu specjalnym. Tym bardziej, że – co niezmiernie cieszy i napawa wielkim optymizmem – coraz więcej szkół i placówek specjalnych wprowadza do swoich planów pracy międzynarodową wymianę młodzieży. 

W przypadku osób niepełnosprawnych jest to kolejny fakt świadczący o tym, że nie tylko różnice kulturowe, ale i wszelkiego rodzaju słabości nie stanowią żadnych barier. W Polsce większość dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi (niesłyszących, słabo słyszących, niewidomych, słabo widzących, z niepełnosprawnością ruchową, z upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim, umiarkowanym lub znacznym, z autyzmem, ze sprzężonymi niepełnosprawnościami, z chorobami przewlekłymi, z zaburzeniami psychicznymi, niedostosowanych społecznie, zagrożonych niedostosowaniem lub uzależnieniem, z zaburzeniami zachowania) kształci się w szkołach specjalnych bądź w oddziałach specjalnych w szkołach ogólnodostępnych.

Umiejętności polskich uczniów

Z badań PISA 2006 wynika, że w obszarze umiejętności matematycznych polscy gimnazjaliści należą do uczniów osiągających wyniki zbliżone do średniego wyniku ODCE. Potrafią stosować znane algorytmy, odczytywać informacje z wykresów i diagramów. Nadal jednak trudność sprawiają im zadania, których rozwiązanie wymaga twórczego, nieschematycznego działania. 

Największą poprawę w stosunku do badań PISA 2000 (tuż po wprowadzeniu reformy) widać w obszarze umiejętności czytania ze zrozumieniem. Polska, osiągając w 2006 roku wynik 508 pkt, znalazła się w pierwszej dziesiątce krajów biorących udział w badaniu. Jak wynika z Raportu MEN (http://www1.men.gov.pl/oswiata/biezace/polski_raport_PISA_2006.pdf), poprawę tę można zawdzięczać reformie szkolnictwa, która o rok wydłużyła jednolite powszechne kształcenie. 

Głównym obszarem badań PISA 2006 była umiejętność rozumowania w naukach przyrodniczych. Wyniki polskich gimnazjalistów (498 pkt), zbliżone do średniego wyniku ODCE (500 pkt), świadczą o tym (z Raportu MEN), że ich słabość to rozpoznawanie zagadnień naukowych, co, jak wielokrotnie podkreślano, jest umiejętnością potrzebną nie tylko w pracach badawczych, lecz także w sytuacjach codziennych. Polscy uczniowie niezbyt dobrze radzą sobie z wykorzystywaniem dowodów naukowych, czyli mają kłopot z przełożeniem zjawiska bądź problemu na doświadczenie w laboratorium, jak również przełożeniem wiedzy teoretycznej na praktykę. Stosunkowo dobry wynik polscy uczniowie zawdzięczają sprawnemu poruszaniu się w obszarach związanych z wyjaśnianiem zjawisk przyrodniczych, czyli tych, w których duży nacisk położony jest na wiedzę teoretyczną wyniesioną ze szkoły.


Piotr Kwiatkowski / 2010-01-20
<< | < | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | > | >>
Copyright © 2017 Inne publikacje All rights reserved. | Admin | SiteMap